Gdyż nie mogłem całych świąt przesiedzieć przy stole, tutaj efekt małego spacerowania. Oczywiście giżycki Las Miejski. To nie śnieg, nie było go również na Mazurach, a szadź - drzewa były pięknie oszronione przez cały dzień, szkoda jedynie, że słońce nie wyszło zza chmur.
Dwa powyższe to Osawa 135mm F2,8
Giżyckie molo z dnia następnego. Tu przebłyskiwało słońce przez jakąś godzinę, ale ciężkie chmury przyniosły deszcz.
Ostatnio na DigArcie skomentowano podobne zdjęcie, słowami "ten słup wszystko psuje", a tutaj chyba jest inaczej... tak mi się przynajmniej wydaje. zdjęcie z serii zachód słońca na Mazurach: